EURO 2008 | 30.06.2008
Niemieccy kibice świętują powrót swoich piłkarzy
150 tysięcy sympatyków piłki nożnej czekało dzisiaj w godzinach popołudniowych na niemiecką reprezentację w strefie kibica przed Bramą Brandenburską w Berlinie.
Mimo szoku, jaki wywołał przegrany mecz z Hiszpanią niemieccy kibice serdecznie przyjęli swoich bohaterów - srebnych medalistów tegorocznych mistrzostw.
- Mimo, że jesteśmy wicemistrzami Europy pozostało lekkie uczucie rozczarowania. Hiszpanie byli jednak lepsi i z drugiego miejsca też można się cieszyć - wyjaśnia jeden z kibiców.
Niemiecy piłkarze stali przez godzinę na wielkiej scenie, dziękując za wsparcie i serdeczne przyjęcie wiwatującej publiczności. Reakcje kibiców osłodziły nieco gorycz wczorajszej porażki.
- Wciąż jeszcze czujemy się głęboko rozczarowani. Jednak kontakt z fanami dobrze nam robi. Czekali na nas już na lotnisku i wtedy zdaliśmy sobie sprawę z tego jakie emocje wywołaliśmy wśród rodaków naszymi występami. Możemy być z siebie dumni - stwierdził obrońca Christoph Metzelder.
W podobnym tonie wypowiedział się trener niemieckiej jedenastki Joachim Loew.
- Wczoraj byliśmy rozczarowani wynikiem meczu, dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że drugie miejsce w mistrzostwach to też wielkie osiągnięcie i powód do dumy.
Piłkarze na spotkaniu z kibicami w Berlinie zadeklarowali nowy cel na przyszłość. Jest nim zdobycie pierwszego miejsca na mundialu za dwa lata w Republice Południowej Afryki.



























