Przegląd prasy | 05.07.2008
Komentarze prasy niemieckiej, sobota 5 lipca 2008
Dziś - o otwarciu nowej ambasady USA w Berlinie i stanie stosunków niemiecko-amerykańskich.
W Berlinie odbyła się wczoraj uroczystość oddania do użytku nowego gmachu ambasady USA. Dla wielu gazet to okazja do refleksji nad aktualnym stanem dialogu niemiecko-amerykańskiego. Osnabruecker Zeitung pisze:
„Otwarcie nowej ambasady USA i towarzyszące mu wypowiedzieli polityków potwierdzają raz jeszcze, jak ważna jest dla Republiki Federalnej Niemiec Ameryka – z punktu widzenia jej historii, jej bezpieczeństwa, jej gospodarczego dobrobytu. Powrót siedziby ambasady USA do centrum Berlina jest tego doskonałym wyrazem. Nowy gmach amerykańskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego może także symbolizować, że Stany Zjednoczone, pełniąc ową centralną rolę dla Niemiec, nie stronią czasem od rozpierania się”.
Leipziger Volkszeitung podkreśla, że wobec stabilnego, mocnego mostu przez Atlantyk nie ma alternatywy:
„Przy okazji otwarcia nowej ambasady USA minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier słusznie zaapelował o spojrzenie w przyszłość i nadanie stosunkom transatlantyckim nowej dynamiki. – czytamy w komentarzu. Amerykanie i Europejczycy muszą znaleźć wspólne odpowiedzi na problemy w wielu ważnych dziedzinach polityki międzynarodowej, jak ochrona klimatu, globalizacja procesów gospodarczych, czy bezpieczeństwo. Niemcy wypatrują przy tym przyszłego szefa Białego Domu, wiążąc być może zbyt wygórowane oczekiwania z osobą Baracka Obamy jako jednego z kandydatów na nowego prezydenta”.
Thueringer Landeszeitung nawiązuje raz jeszcze do przeszłości stosunków niemiecko-amerykańskich, do czasów kiedy urząd prezydenta USA sprawował nie junior a George Bush – senior:
„Przy okazji wczorajszej uroczystości w Berlinie powiało tęsknotą za Ameryką, która oferowała jeszcze światu przewodnictwo, Ameryką, która czynnie wspierała przywracanie jedności Niemiec. Stolica Niemiec, Berlin, dłużna jest Amerykanom szczególną wdzięczność. Nie jest przypadkiem, że wśród zaproszonych gości nie brakowało też wielu z tych, którzy jako dzieci doświadczyli dobrodziejstw pamiętnego mostu powietrznego sprzed 60 lat. Stosunki niemiecko-amerykańskie przeżywały w minionych latach wzloty i upadki, ale pewne jest, że Niemcy mają Ameryce wiele do zawdzięczenia”.
Augsburger Allgemeine relatywizuje znaczenie polityki w stosunkach transatlantyckich:
„Polityka to nie wszystko; i nie ona jest też najważniejsza. Obie strony Atlantyku łączy most kontaktów gospodarczych, kulturalnych i międzyludzkich, które na szczęście kwitną i bez udziału polityki. Rozwijały się one bardzo dobrze nawet i wtedy, kiedy prezydent George W. Bush (junior) i kanclerz Gerhard Schroeder nie rozmawiali ze sobą, całemu światu demonstrując wzajemną niechęć”.














