1. Spis treści
  2. Nawigacja
  3. Pozostałe treści
  4. Nawigacja zaawansowana
  5. Wyszukiwanie
  6. Wybór z 30 języków


 

Przegląd prasy | 22.07.2008

Komentarze prasy niemieckiej, wtorek 22 lipca 2008

Dziś - o wizycie kanclerz Angeli Merkel na Ukrainie i perspektywach zbliżenia tego kraju do Unii Europejskiej i NATO.

Podczas swojej pierwszej wizyty w Kijowie kanclerz Merkel opowiedziała się za kontynuacją procesu stopniowego zbliżania się Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO. Zapowiedziała, że na szczycie UE we wrześniu angażować się będzie za podpisaniem przez Unię porozumienia asocjacyjnego z tym krajem.

Dziennik Sueddeutsche Zeitung z Monachium zauważa, iż niemiecka kanclerz musiała możliwie dyplomatycznie dać kierownictwu w Kijowie do zrozumienia, że w dającej się do przewidzenia przyszłości pełne członkostwo Ukrainy w UE nie wchodzi w rachubę:

„Kanclerz Merkel musi mieć na oku różne interesy, nie zapominając przy tym też interesów własnego kraju. Ukraina odgrywa ważną rolę w zakresie zaopatrzenia Europy w energię. Kryzys polityczny w tym kraju nie pozostałby bez wpływu na ościenne kraje UE. Trudna sytuacja gospodarcza – 30-procentowa inflacja, korupcja, opanowane przez oligarchów wielkie konglomeraty przemysłowe – utrudniają niemieckie inwestycje. Ale przede wszystkim Angela Merkel musiała zdawać sobie sprawę z tego, że każde zdanie wypowiedziane przez nią w Kijowie jest z najwyższą uwagą rejestrowane w Moskwie”.

Także Weser-Kurier z Bremy zwraca uwagę na moskiewski kontekst dialogu Europy z Ukrainą:

„Kontrola zbrojeń atomowych czy walka z terroryzmem nie są możliwe ani bez udziału Kremla, ani tym bardziej w sprzeczności z jego interesami. Sojuszowi NATO na nic się nie zda nowe państwo członkowskie, posiadające długą granicę i napięte stosunki z Rosją. Wyraźne słowa wypowiedziane przez Angelę Merkel w Kijowie miały zatem także adresatów w Waszyngtonie. Niemiecka kanclerz użyła hamulca, by nowa polityka wschodnia Unii Europejskiej i NATO nie wypadła z zakrętu. I za to należy się jej uznanie”.

Mimo to Ukraina nie powodu do rozczarowania – uważa Maerkische Oder-Zeitung z Frankfurtu nad Odrą:

„Kanclerz nie mogła przychylić do życzeń gospodarzy rychłego przyjęcia do UE i NATO, ale przywiozła do Kijowa ofertę zawarcia przez Ukrainę umowy asocjacyjnej z Unią Europejską. I to się liczy, kiedy pełnemu członkostwu tego kraju w obu organizacjach jeszcze bardzo wiele stoi na przeszkodzie. W przypadku Sojuszu NATO są to zastrzeżenia ze strony Rosji. A jeśli idzie o Unię Europejską, to licząca tymczasem 27 krajów wspólnota ma dość własnych problemów, by ryzykować przyjęcie państwa o słabych demokratycznych strukturach i wysokiej korupcji”.

Także Frankfurter Allgemeine Zeitung pozytywnie ocenia otwarte słowa kanclerz Merkel w Kijowie:

„Jednoznaczne wypowiedzi dają Ukrainie więcej niż dyplomatyczne, nic nie mówiące, deklaracje. Za takim a nie innym stanowiskiem niemieckiej kanclerz przemawiają z jednej strony wewnętrzna sytuacja Unii Europejskiej, a z drugiej wewnętrzna sytuacja Ukrainy. Integracja kolejnego kraju pokroju Bułgarii i Rumunii – który nadto jest większy niż oba te kraje razem wzięte – jest wyraźnie ponad siły wspólnoty, która nadał ma trudności z wcieleniem w życie ważnych instytucjonalnych reform".

 
 
Artikel bookmarken

Reakcjewyślijdrukuj

Następne nagłówki



 
Zdjęcie dnia
ImageOfTheDay

DW-TV EUROPE live

Im Focus - Traumjob in den Dünen