Przegląd prasy | 01.09.2008
Komentarze prasy niemieckiej, poniedziałek, 1 września 2008
Szczyt Unii w sprawie konfliktu na Kaukazie i fuzja dwóch niemieckich banków: Dresdner i Commerzbank to tematy dzisiejszego przeglądu prasy.
W przekonaniu dziennika Handelsblatt państwa spotykające się na szczycie powinny wysłać pod adresem Moskwy wyraźny sygnał:
"Obok mocnych słów potrzebne są dobrze przemyślane posunięcia. Właściwe byłoby przerwanie podjętych w czerwcu bieżącego roku pertraktacji w sprawie nowego układu o partnerstwie i kooperacji z Rosją do czasu następnego szczytu Rosja-Unia, który planowany jest na połowę listopada. O dalszym postępowaniu można by zadecydować w zależności od rozwoju sytuacji. Rosja i Unia zobowiązały się już w istniejącym porozumieniu do przestrzegania wspólnych zasad: nienaruszalności suwerennych państw i pokojowego rozwiązywania konfliktów. Nie wolno zachowywać się więc tak, jakby nic się nie stało. Tylko kanały komunikacji muszą pozostać drożne, aby natychmiast można było reagować na spokojniejsze sygnały z Moskwy."
Frankfurter Rundschau pisze, że "Unia Europejska musi traktować ten szczyt, jako szansę. Szkoda tylko, że nie ma wewnątrz niej spójnego stanowiska. Postępowanie Rosji utwierdziło tylko kraje Europy Wschodniej w ich nieufności i obecnie domagają się one od krajów zachodnich przystania na sankcje. Ale taki rodzaj kary nie cieszy się wewnątrz Unii zbytnim poparciem. Gdyby Unia uzgodniła chociażby kilka zasad i trzymała się nich, mogłaby wystąpić w roli respektowanego mediatora i puszczać mimo uszu rosyjską i gruzińską propagandę. Mogłaby forsować wysłanie misji OBWE i Unii i spróbować zaprosić do stołu rozmów wszystkie strony konfliktu."
Fuzja dwóch banków niemieckich Dresdner i Commerzbank to w przekonaniu Frankfurter Allgemeine Zeitung dobra wiadomość dla niemieckiej finansjery:
"Połączone banki doganiają w ten sposób Deutsche Bank, a niemieckie przedsiębiorstwa cieszyć się mogą na kolejny liczący się niemiecki bank, aby prowadzić interesy w kraju i za granicą, który będzie alternatywą do Deutsche Bank. Także dla prywatnych klientów ta nowa kombinacja oznacza więcej możliwości. Tylko niemiecki Postbank ma więcej klientów, ale nie przynoszą oni takich zysków. Do tego dochodzi jeszcze korzystna struktura socjo-demograficzna łączących się banków: Dresdner ma starszą i zamożną klientelę, Commerzbank młodszych, dynamicznych klientów. Są to strategiczne zalety tej fuzji."
Gazeta Dresdner Neueste Nachrichten wyraża się także pozytywnie o tej fuzji zaznaczając:
"Dobrze, że koncern Allianz, do którego należy Dresdner Bank, nie sprzedał go chińskiemu Development Bank. Bo teraz żaden niemiecki przedsiębiorca nie będzie musiał ujawniać swoich bilansów azjatyckiemu państwowemu bankowi dla zaciągnięcia kredytu. A Frankfurt, niemieckie centrum finansowe, stanie się siedzibą drugiego potężnego banku liczącego się na światowym rynku. Bank ten nie dorasta, co prawda wielkością do Deutsche Bank, ale dzięki tej fuzji Commerzbank za jednym zamachem prawie podwaja swą dotychczasową wielkość. Przybywa mu klientów, wzrastają obroty, może imać się innych jeszcze pól działania - jak na przykład może brać udział w fuzjach wielkich koncernów."
Tagesspiegel z Berlina jest sceptyczny, co do fuzji zaznaczając, że „Klienci i pracownicy będą w pierwszej chwili raczej stratni. Tysiące ludzi zostanie bez pracy. A dla konsumentów uszczupli się nieco wachlarz ofert na niemieckim rynku. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że fuzje w branży bankowej okazywały się być nierzadko dość trudne. Koncern Allianz, sprzedający Dresdner Bank doskonale o tym wie, że plany wyglądają świetnie na papierze a potem zupełnie inaczej w rzeczywistości. Zakup Dresdner był dla koncernu Allianz jak koszmarny sen, z którego teraz - po 7 latach się dopiero budzi, i który kosztował go ciężkie miliardy. Także fuzja Bawarskiego Hypo- und Wechselbank z Vereinsbank, z którego powstała przed 10 laty Hypo-Vereinsbank, zakończyła się katastrofą i przejęciem przez włoski bank Unicredit."
















